sobota, 9 kwietnia 2011

Wędkarstwo - Zestawy na wody stojące

W jednym ze swoich wpisów omówiłem wędkowanie spławikowe na rzekach, a dziś opiszę zestawy spławikowe na wody stojące, jakie stosuję spławiki, żyłki, haczyki, obciążenie oraz jak to wszystko jest zmontowane. Zestawy na wody stojące są zdecydowanie delikatniejsze, począwszy od żyłki, spławika, obciążenia a skończywszy na haczykach.

W jednym ze swoich wpisów omówiłem wędkarstwo spławikowe na rzekach, a dziś opiszę zestawy spławikowe na wody stojące, jakie stosuję spławiki, żyłki, haczyki, obciążenie oraz jak to wszystko jest zmontowane.Zestawy na wody stojące są zdecydowanie delikatniejsze, począwszy od żyłki, spławika, obciążenia a skończywszy na haczykach.Można je zakupić na wędkarskim sklepie internetowym.



Ale po kolei: żyłka główna jaką stosuję do zestawów mieści się w przedziale 0,10 do 0,12 – dla mnie wystarczy. Nie wymienię nazwy żyłki oraz jej producenta bo nie o to tu chodzi, ale tak na marginesie, tanie żyłki aż tak bardzo nie odbiegają parametrami od tych z górnej półki i można śmiało je stosować co niejednokrotnie czynię. Żyłka przyponowa to przedział od 0,07 do 0,10 i tym razem jeśli chodzi o ten element naszego zestawu polecam żyłki dobrej marki, bo to niejednokrotnie od przyponu zależy wyholowanie ryby. Żyłki przygotowane, zabierzmy się za spławiki. W porównaniu z rzecznymi, zdecydowanie zmienia się kształt, gramatura, rozmiar. Spławiki są smukłe, delikatne mieszczące się w granicach 0,5 do 5 gramów. Spławiki z długimi, cienkimi antenkami oraz równie długim kilem.



Każdy kil zbroję 3 lub 4 koszulkami silikonowymi co powoduje równe i dokładne przyleganie żyłki do spławika. Należy jednak pamiętać o ściągnięciu przynajmniej 2 koszulek podczas zmiany ustawienia spławika ( gruntu ) bo może dojść do złamania kila (węglowy, plastikowy ) lub jego wygięcia ( metalowy ). Kolejnym elementem naszego zestawu jest obciążenie, ja stosuję ciężarki śruciny a przy głębokich łowiskach sięgam po oliwki przelotowe z silikonem w środku. Śruciny jakie stosuję w moich zestawach wykonane są z miękkiego ołowiu  a to dlatego że można je spokojnie przesuwać po żyłce nie powodując jej uszkodzenia. Są one również bardzo łatwe w montażu i demontażu z zestawu.



Haczyki zdecydowanie mniejszych rozmiarów niż te na rzekę, wykonane z delikatniejszych materiałów (cienki drut), rozmiarowo w granicach od 20 do 14, niekiedy trochę większe. Wielkość haczyka należy dopasować do stosowanej przynęty, również kolorystyka tego elementu powinna być zgrana z stosowaną przynętom np: haczyk czerwony do ochotki, złoty do ziaren typu pszenica, kukurydza. Stosowane haczyki są bardzo małych rozmiarów więc ich wiązanie nad wodą podczas wędkowania może być bardzo uciążliwe, należy zatem przygotować sobie odpowiednią ilość nawiązanych haczyków na przyponach w domu i umieścić w specjalnych portfelach wędkarskich do tego celu służących. Jest to bardzo wygodne, gdyż mamy dużo nawiązanych przyponów z różnej wielkości haczykami, na różnej grubości żyłkach i o różnej długości przyponów. Podczas wędkowania gdy zahaczymy zestaw i urwiemy przypon lub gdy zerwie go ryba, wymiana jest bardzo szybka i co bardzo ważne na przypon tej samej długości, z haczykiem takim samym i żyłkom odpowiedniej grubości.



Części składowe zestawów jakie stosuję już znacie, wszystkie przygotowane zestawy zwijam na zwijadełka (drabinki) i umieszczam w koszu wędkarskim. Po dojechaniu na łowisko montujemy zestaw do topu i przystępujemy do gruntowania. Tę czynność proszę wykonać szczególnie dokładnie gdyż dokładne poznanie ukształtowania dna naszego łowiska będzie naszym sprzymierzeńcem podczas wędkowania. Dno łowiska bardzo rzadko jest równe jak blat stołu, wszelkie spadki dna, dołki, górki, kamienie, zatopione konary podczas wędkowania mogą nam pomóc lub totalnie zepsuć wędkowanie. W wielu łowiskach spotykam tzw. podwójne dno czyli zalegający na prawdziwym dnie muł co przy nieumiejętnym gruntowaniu powoduje pogorszenie wyników wędkowania lub brak jakichkolwiek brań.



Jak sobie z tym radzę, otóż podczas gruntowania opuszczam bardzo po woli gruntomierz założony na haczyku i w momencie dotknięcia dna pozostawiam zestaw na chwilę nieruchomo. Jeśli jest muł to po krótkiej chwili zassie gruntomierz co jest zauważalne na wystającym ponad lustro wody spławiku. Należy wówczas zmniejszyć położenie spławika o głębokość zassania gruntomierza przez mógł. Tak gruntowane łowisko oraz przygotowane zestawy zapewnią komfort wędkowania. Niektóre spławiki po pewnym czasie wędkowania zaczynają się bardziej topić co powoduje słabszą widoczność brań, jest i na to sposób, wystarczy od czasu do czasu antenkę spławika przesmarować jakąś substancją tłustą np: wazeliną.

--
Stopka

Złota Rybka Internetowy sklep wędkarski

Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz